sobota, 5 października 2013

Nie spierdolić

Oto moja spowiedź, ale to was i tak nie zainteresuje...
Kocham JEGO, ale Jego też. Najgorsze w tym jest to że nigdy z Nim nie będę, opdczas gdy ON  prawdopodobnie mnie zostawi, czego się boję... Łączy mnie z każdym z nich coś wyjątkowego, rzadko spotykanego, szczerego, nadnaturalnego i wbrew wszystkiemu chciałabym mieć ich obu tylko dka siebie, ale się nie da. Dlatego mój ostateczny plan na najbliższy czas brzmi : NICZEGO NIE SPIERDOLIĆ

poniedziałek, 9 września 2013

Miłość

Miłość moja bez miłości żyje
Trawiąc samotnie bezsens istnienia
Ukrywając mrok w ciemności się chowa
Ból bólem lecząc chowa się i kryje

Miłość moja bez troski istnieje
Szukając szczęścia tonąc w oceanie
Szuka we włosach wiatru skacząc z wysokości
Opadąc zwinnie na puch ciężki i twardy

Miłość moja z bólem się współweseli
Tym, co najtwardszą skałę w popiół przeobraża
Trawi całe jestestwo i każde z osobna
Zabija każdą cząstkę umęczonego ciała

poniedziałek, 27 maja 2013

ja kontra panna Depresja

-nie poszłaś dziś do pracy?
-nie chce mi się, takie mam poczucie, więc nie poszłam...
-czemu ci się nie chce?
-brzydka pogoda, energii bark...
-to jak już cię w pracy nie ma to chodź ze mną na zakupy, potrzebuję kupić buty, nie wiem jakie, może doradzisz.
-nie zmusisz mnie
-skąd ta hardość?
-bo po prostu, tak się czuję...
-gdzie ty jesteś?
-no przecież siedzę naprzeciwko ciebie, czego ty ode mnie chcesz?
-to nie jesteś ty, ty jesteś inna, pełna życia i energii, chęci do działania. Ty się nie migasz od pracy. Gdzie jesteś?
-a gdzie jesteś ty, ta smutna, zdołowana, niezdecydowana, stłamszona?
-to nie byłam ja.
-ona wyglądała jak ty, mówiła jak ty.
-zmieniłam się.
-ja też...

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

obca rodzina

I kiedy dziesięć minut po północy myśli się nad tym, co przez tak zwanych najbliższych, rodzinę, która wspierać powinna, straciło, ryczeć się chce i z życiorysu usunąć.
Ale kiedy pomyśli się o tzw obcych ludziach, którzy są ci bliżsi niźli rodzona matka, to może właśnie takich do rubryczki "rodzina" wpisywać?

czwartek, 18 października 2012

nie - myślenie

działanie zagłusza myśli
jest tak, że jak człowiek na przykład pisze coś albo rozwiązuje zadanie z matmy, to nie myśli przez cały czas...

środa, 3 października 2012

radość

ograniczona brzemieniem opini publicznej,tak zwanej przyzwoitości oraz powagi, nie mogę wśród szarych, smutnych twarzy miasta tańczyć i śpiewać z radości. realia życia nie pozwalają przy obecnym stylu myślenia ani na odrobinę spontaniczności, zwłaszcza publicznej... smutne
"poczekaj, wszystko się ułoży, jak zależy to się uda, przetrwa się wszystko" powiedziała pewna osoba, inna "jest szansa" a trzecia się nie wypowiedziała bo nie miała okazji.
i choć krew z nosa leci i zawitał do głowy najgorszy z przyjaciół jesiennych, z którym należy się dogadać (tzw jesienny Deprech) to i tak jest dobrze :)

poniedziałek, 1 października 2012

pożegnanie

wymyślanie nowych rzeczy pozostanie, choć już nie będą  to te same rzeczy...
It's a cold and it's a broken hallelujah świetnie pasuje chociaż nie do końca jest się pewnym czemu
koszmar powraca, jeszcze wyraźniejszy i bardziej bolesny niż przedtem, boli jak cholera, jest się otępiałym, ale się walczy, z każdą sekundą jest coraz zimniej aż do zamarznięcia, ale chowam się w sobie ratując każdą pozostałą we mnie cząsteczkę ciepła...
z lękiem nie poradzę sobie sama. zniknę na parę tygodni i może będzie lepiej, choć i tak będzie bolało. Ale dam radę. Damy sobie radę - ja, moje serce, mój umysł, moje jestestwo, tak marne, kruche i bezwolne jak jesienny liść na wietrze.
'Musimy teraz zadać ci ból jakiego jeszcze nigdy nie znałaś" powoli te słowa do mnie docierają i nabierają sensu. teraz to rozumiem, swoją niedoskonałość, marność wobec wszechświata, każdy ruch głową by nie patrzeć na mnie, każdy brak ładu w każdym teście. Bo przemawia przeze mnie ból tak wielki, że aż nie do opisania. Słysząc kroki w dól schodów moje ciało jeszcze bardziej zamyka się, a mimo to ciepło ucieka jeszcze szybciej.
Zbyt długo byłam szczęśliwa, teraz to wiem. Ale dziękuję Ci za to.
Mam nadzieję, że kiedyś otrzymam drugą szansę.
Do zobaczenia za miesiąc.