rachunek się zapłaciło i wyrzuciło, bo po co mi on, rachunek w sklepie zapłacony nie ląduje w portfelu na pamiątkę.
bo w sumie po co mi pamiątka po niemiłych przeżyciach, skoro teraz jest dobrze?
w praniu wyszła kwestia zamieszkania w roku szkolnym, o czym rozmawiała się z matulką, ale nie swoją.
dziwną sprawą jest pełnoletność, bo i tak odpowiedzialność za swoje błędy ponosi się wcześniej, niż po osiągnięciu 18go roku życia, znacznie wcześniej, od samego niemalże początku życia, kusi aby powiedzieć...
czymże jest pełnoletność, jak tylko kawałkiem plastiku na którym napisane jest, że ukończyło się ten słynny już osiemnasty rok życia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz