i chociaż jest ochota upicia się do nieprzytomności, a nawet taka opcja, bo w zamrażalniku mrozi się luksusowa, to jednak się nie korzysta.
nie wiadomo czemu, ale nie.
ktoś kiedyś powiedział: jak on nie może, to radź se sama.
a jak On sobie nie radzi?
prawdopodobnie to chęć niewiadomoczego, może próba utrzymania, a może desperacka próba szczerości...jest godzina 00:35. nie marzę o niczym innym, jak o ściśnięciu mojej dłoni przez Niego. o nic więcej nie śmiem błagać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz