niedziela, 8 lipca 2012

Whatsoevermore...

-błędy niszczą ludzi...
-skąd to przekonanie?
-a po prostu stąd, że popełniając błąd niszczy się siebie.
-rozwiń.
-popełniasz błąd, który ktoś widzi, i to widać. nie wypomina się go, ale wiadomo, że coś jest nie halo. zastanawiasz się, gdzie postawiony był fałszywy krok... i nie wpadasz na żadne rozwiązanie.
-a jeśli nie było błędu? jeśli druga osoba ma problem, z którym nie daje sobie sama rady?
-więc czemu tego nie mówi?
-może zdaje sobie sprawę z tego, że wtedy ktoś inny zaczyna się przejmować i chce jej tego oszczędzić...
-w każdym razie chodzi raczej o obwinianie siebie za coś, czego byś może się nie zrobiło.
-spróbuj więc odprężyć się, poczekaj aż wróci i go zapytaj o to.
-a jeśli nie powie?
-będziesz musiała radzić sobie z tym problemem, dopóki nie zapomnisz, albo problem się nie rozwiąże, tudzież zniknie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz