-Siedząc w ciekawym
towarzystwie piję sobie piwo.
-Jakie?
-To raczej nie ma
znaczenia.
-A po co piłaś?
-W sumie nie wiem po
co. Generalnie rzecz biorąc sam smak piwa jakoś nie jest w moim guście, więc
raczej po to, żeby mieć ten stan.
-Jaki stan?
-To miłe zamulenie,
szum w głowie, szczerość ponad miarę, gadanie tego, co ślina na język
przyniesie…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz