czwartek, 17 maja 2012

Przyczynoskutek


Tylko początek nie jest końcem, reszta gna w jedną stronę, wszystko jest ustawione, śpiewał ktoś. W sumie… Zakładając, że życie to jeden wielki wątek przyczynowo – skutkowy, to każdy koniec jest początkiem czegoś innego, nowego, czasem nieoczekiwanego. Matury  zdane, więc klasy trzecie z niecierpliwością czekają na wyniki, jest to skutek podejścia do egzaminu. Oczekiwanie dobiegnie kiedyś końca, i będzie to moment, w którym trzeba będzie podjąć odpowiednie działania. Wyczekiwany przez nas wszystkich koniec czerwca przyniesie ze sobą zakończenie tego roku szkolnego, a zarazem początek upragnionych wakacji. A czemu o tym piszę? W sumie sama nie wiem, ale żeby trochę ożywić ten suchy nieco temat dodam może nieco swoich własnych refleksji. Taki przykład: pewna osoba jest zaproszona na osiemnaste urodziny znajomego. Skutek jest taki, że się upija. To z kolei prowadzi do niezbyt prostego powrotu do domu, rozbicia sobie przykładowo kolana (korzystając z pomocy szafki oczywiścieJ) i kaca na następny dzień. Ciąg przyczyn i skutków jak się patrzy, wcale aż tak bardzo nierealny to on nie jest, znany zapewne większości polskiego społeczeństwa…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz