-Idąc po mieście koło
wieczora, czując skwar bijący z betonu na ziemi i gorącego powietrza czekam na
chwilę, w której wiosenny deszczyk zrosi ziemię, dając jej chwilę wytchnienia i
chłodu.
-…
-Kiedy ta chwila
nadchodzi jestem w stanie zaobserwować, jak krople, które dopiero co spadły na
ziemię od razu z niej parują, zimne w zderzeniu z gorącym paruje, tak jak
zawstydzenie ginie w spotkaniu z gorącym płomieniem namiętności…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz