-Boli mnie głowa.
-Weź tabletkę.
-Po co?
-Żeby się go pozbyć.
-A jeżeli nie chcę?
-Jak można nie chcieć
pozbyć się bólu?
-Pozbyłbyś się
laptopa albo telefonu?
-Czemu porównujesz
ból do laptopa?
-Bo ja lubię ból tak
samo jak ty lubisz laptopa i telefon.
-Jak można lubić ból?
-Jak można lubić
telefon?
-Telefon jest
przyjemny, a korzystanie z niego pożyteczne i ułatwiające życie.
-Telefon emituje
fale, które mogą prowadzić do bezpłodności, poza tym, jak ja trzymam telefon,
to mam takie dreszcze, jakbym była chora.
-Z laptopem jest tak
samo?
-Tak.
-To czemu teraz przed nim siedzisz?
-Siedzenie pół
godziny przed laptopem aby sprawdzić pocztę i coś napisać a trzymanie telefonu
przy dupie 24 godziny na dobę to dwie podobne, aczkolwiek nie te same sprawy.
-Niech ci będzie. A
wracając do sedna sprawy, ból boli i jest nieprzyjemny.
-Masło maślane.
-Nieważne.to jak jest z tym bólem?
-Gdy doświadczam bólu
uświadamiam sobie, że żyję.
-A tak normalnie to o
tym zapominasz?
-Nie to, że
zapominam, tylko ta świadomość jest mniejsza, schodzi na dalszy plan bo nie
jest potrzebna, jestem zajęta czymś innym, tzw. Ważniejszym.
-Co ma oznaczać to
~tzw.~?
-Bo to, co uważam za
ważniejsze, wcale takie nie jest, na przykład według mojej kogoś, kto stoi z boku.
-Czyli?
-Chociażby pisanie
tego tekstu. Jest to dla mnie ważniejsze, żeby wylać z siebie te myśli i nie
zaśmiecać sobie nimi głowy, niż odrabianie lekcji.
-Czemu?
-A próbowałeś kiedyś
oddychać pod wodą?
-Nie da się przecież.
-Właśnie tego wymaga
ode mnie mama, chcąc, żebym odłożyła laptopa i zabrała się za lekcje.
-Czemu porównujesz to
do oddychania pod wodą?
-Wolne myślenie
jest dla mnie tak naturalne jak oddychanie. Nie mogę myśleć o sobie podczas
odrabiania lekcji, jest to dla mnie tak samo irracjonalne jak oddychanie pod
wodą. Bo przecież jestem tylko człowiekiem, anie rybą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz