sobota, 31 marca 2012

Problemy cz.1


-Kolejny problem rozwiązany.
 -Jakiej natury był ten problem?
 -W sumie kiedyś, dawniej ten problem był poważnym problemem sercowym, później jednak przerodził się w sumie w taki wrzód na dupie, którego nie możesz się pozbyć, a cały czas przeszkadza…
 -Powiesz troszeczkę jaśniej?
 -Wyobraź sobie związek dwojga ludzi. On starszy od niej o 5 lat, ona ma 14 a on 20.
 -Jej matka chyba nie była tym faktem zachwycona…
 -Chociaż jej zdanie nie ma tu wiele do rzeczy, to jednak mogę powiedzieć, że masz rację…
 -I co dalej z nimi?
 -No więc to jej pierwszy związek, platoniczna miłość i te sprawy, chwali się nim a on nią, robią sobie wspólne zdjęcia itp.…. Afiszują się po prostu. On przyjeżdża do niej, poznaje jej rodziców…
 -Ale?
 -No właśnie, ale. Ale jej rodzice nie wiedzą jak reagować na związek ich malutkiej jeszcze córeczki, więc przyjmują postawę zatroskanego rodzica i zakazują się jej z nim kontaktować.
 -Głupie, chyba zapomnieli jak to było, kiedy oni sami była nastolatkami…
 -Ona i on się nie poddają, w tajemnicy przed jej rodzicami spotykają się po jej szkole.
 -A on się uczy?
 -Nie, ale pracuje.
 -Gdzie?
 -W ZKM Gdańsk jako kontroler biletów.
 -Aha… a jak ich związek?
 -Rozpadł się. Po pół roku.
 -I tyle? A gdzie ten wrzód?
 -Po półtora roku od rozstania on złapał z nią kontakt przez jej koleżankę, od której ona do niego pisała, kiedy jeszcze próbowali jeszcze cokolwiek ratować…
 -Cieszyła się?
 -Niebardzo…
 -Czemu?
 -Dotarło do niej, że nigdy z nim nie będzie, więc jak odparowała to nawinął się taki jeden…
 -I co?
 -I nic. Zanim pierwszy chłopak odnowił kontakt ona zerwała z drugim i jeszcze tego nie przebolała. Poza tym, ona z tym pierwszym nie była szczęśliwa…
 -Co ona z tym zrobiła?
 -Skutecznie pozbyła się tego drugiego, jednocześnie dając nadzieję drugiemu że może kiedyś będą razem i obiecując zadzwonić za rok tymczasowo chciała zniknąć z jego życia…
 -Głupia…
CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz