czwartek, 26 kwietnia 2012

bezpośredniość, czyli bez bawełny...


Jaki sposób przekazywania informacji lubisz?
Nie lubię owijania w bawełnę.
Czasem słowa mogą zaboleć.
Taka już jest natura słów.
Od niektórych robi się zimno.
Niestety.
A ty?
Ja najbardziej lubię bezpośredniość.
Nie raz byłam w takich sytuacjach, w których trzeba było mówić otwarcie, walić prosto z mostu, a wcale tak nie było…
Na przykład?
Koleżanka pyta się, z czym mam kanapkę, a druga mówi po prostu ~Daj gryza~ J
A w jakiej innej sytuacji by się przydało?
Kiedy mężczyzna zamiast ~może posiedzimy w moim pokoju?~ powiedział kobiecie o co mu chodzi.
A o co może mu chodzić?
O całowanie, o rozmowę, o seks, o opowiadanie dowcipów, o rysowanie, o oglądanie TV, o zjedzenie obiadu, o…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz