-Uczucie ognia w żołądku, niezagaszalnego, spalającego mnie
od środka, komórka po komórce, coraz bardziej i bardziej…
-Wiesz, czym może on
być?
-Te płomienie mają
swoją nazwę, a brzmi ona : strach.
-Czego się boisz?
-Boję się prawdy.
-To znaczy?
-Obawiam się, że ktoś
zdejmie z moich słów płaszcz kłamstw i niedomówień.
-Jakiego typu?
-Poważnego…
-Rozwiń myśl.
-Oliwa sprawiedliwa,
zawsze na wierzch wypływa. Sprawcę chce się ochronić, a dowody zniszczyć,
tudzież ukryć, przemieścić…
-Język ezopowy?
-Inaczej się nie da,
pisząc inaczej rozbiłabym taflę cienkiego lodu nie tylko pod sobą, ale też pod
innymi, drogimi mi osobami…
-A byłabyś w stanie
się dla nich poświęcić?
-Zależy od sprawy i
osoby.
-Tej najdroższej.
-Unikałabym tego
słowa, przedrostka ~-naj~. W życiu bardzo ważny jest złoty środek, bez
idealizacji i demonizacji…
-Tej bardzo Ci
bliskiej.
-Jeżeli byłby on
dzięki temu wolny i szczęśliwy, to tak…
-…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz