-Dziś medytowałam przy kojących dźwiękach oceanu w
towarzystwie tajemniczego Cienia.
-I jak?
-Dzisiaj uczyłam się pozbywać lęków i niezdrowych emocji.
-Podobało się?
-Nawet bardzo.
Ciekawy sposób na agresję, wiesz? Najpierw szukasz lęku go usuwasz z głowy,
później zajmujesz się emocją ukrytą pod tym lękiem. Na koniec ~wyczyszczoną~
sytuację ~wkładasz z powrotem~ do głowy, wspomnień czy jak tam chcesz to
nazwać…
-Jak sobie z tym
poradziłaś? Lęków raczej nie da się tak łatwo wykorzenić z umysłu…
-Nie da się tego
zrobić szybko i dokładnie bez wsparcia.
-Ty miałaś przy sobie
Pana Cienia?
-Tak jest.
-Jaki lęk było ci
najtrudniej wykurzyć?
-Strach przed
Matematyką…
-Matma to łatwizna.
-No ale po co mi w
medycynie ciągi geometryczne?
-Dobre pytanie. A
wiesz, po co politechnikowi geografia?
-Żeby się nie zgubił?
-Nie. Żeby mógł
poprawnie rozwiązywać krzyżówki ;)
-Mało śmieszne…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz