niedziela, 1 kwietnia 2012

Problemy cz. 4


 -To jak z tym wrzodem?
 -Chodzi o to, że nagle ni  stąd, ni z owąd znajduje się pan A i zaprasza naszą kobietkę do znajomych na pewnym portalu społecznościowym.
 -To chyba nic złego?
 -Ona też tak myślała, dopóki dwa dni później nie weszła na ten portal.
 -Co tam zastała?
 -Każde zdjęcie, każdy post skomentowany. Co do jednego.
 -O masakra.
 -Najgorsze są dwa szczegóły: 1) Komentarze były w stylu ~~Moja kruszynka~, ~chciałbym na żywo~, ~piękna jesteś~, ~moje kochanie~…
 -Nie wierzę…
 -Druga sprawa, że pan D mógł to przeczytać…
 -Oby nie, ona tego by nie zniosła. Huj tam z nią, on dopiero co odzyskał wiarę w piękno świata i miłości, on tego nie przeżyje…
 -co ona zrobiła z tym fantem?
 -Pozbawiła pana A wszelkich złudzeń nie mówiąc mu, że jest w związku, usunęła jago wszystkie komentarze.
 -Ale przez jakiś czas było to na jej profilu…
 -Nie uważasz, że postąpiłaś nie fair?
 -Jeżeli pan A nie zrozumiał łagodnych słów, to trzeba było nim wstrząsnąć…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz