środa, 11 kwietnia 2012

dach ;)


 -Pośród urodzajnych pól stoi sobie domek. Klasyczny bliźniak, różowy, z równoległym do ziemi dachem.
 -…
 -I nagle przychodzi do głowy myśl, aby wejść na dach, i w tym samym momencie przy jednej ze ścian pojawia się koślawa drabina.
 - ;>
 -Mimo lęku wysokości wchodzę na dach, staję przy kominie i, czując się trochę jak święty mikołaj, zaglądam do komina.
 -I jak?
 -Sadza jest tak czarna, że nie wyobrażam sobie intensywniejszego jej odcienia.
 -…
 -Odchodzę od komina i rozglądam się dookoła, poszerzam zakres pola widzenia. Piękny widok… pola, mały lasek i przejrzysty błękit nieba… Po prostu żyć nie umierać…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz