-Wyobraź sobie
sytuację, w której osoba siedzi sobie w czystym, przestronnym pokoju, przez
otwarte okno wpada przyjemnie chłodny powiew świeżego powietrza którego nawet
nie ma ochoty zatruwać.
-Miło.
-A teraz tę samą
osobę przełóżmy do innego pokoju, który jest zupełnym przeciwieństwem
pierwszego pomieszczenia. Mały, zadymiony dymem papierosowym, na dodatek jest
duszno.
-Niefajnie.
-W pierwszym pokoju
osoba ta może rozkoszować się dostępnym luksusem, spokojem, bliskością natury.
- …
-Wraz z drugim pomieszczeniem
przychodzą lęki, bóle, dolegliwości, człowiek siedzi przed laptopem i
zastanawia się na sensem istnienia, tudzież zagłuszając telewizor muzyką
puszczaną przez słuchawki…
-…
-Atmosfera jest inna,
niby razem, ale jednak osobno…
-Co można zrobić?
-Stanąć przy oknie,
wywietrzyć pokój, nawdychać się świeżego smogu, jak to mówił jeden z moich
znajomych, wyjąć słuchawki z uszu…
"niby razem, ale jednak osobno..."- nieraz trzeba złapać przysłowiowego byka za rogi i ogarną swoje życie dążmy do spełnienia swoich pragnień.
OdpowiedzUsuńMiło sie czyta twoje teksty Agnieszko :)
[Alice]